- Mamo , kto to ? - zapytałam , szeptem
mamę .
- Twój przyszły brat - puściła mi oczko .
Spojrzałam na okno .
Jaki Londyn jest piękny .
Ale my nie jedziemy do Londynu tylko do ...
Holmes Chapel .
A jeśli narzeczony mamy , mnie nie polubi ?
- Cass ... jesteśmy - mama podała mi rękę i
wyszłyśmy z auta , a ten mój '' brat '' zaparkował auto .
Weszłam do domku .
Mój wzrok spoczął na '' blondynce ''
siedzącej w salonie tyłem do mnie .
Mama zamknęłam drzwi .
Dziewczyna wstała i podeszłam do mamy .
Cmoknęły się i podeszła
do mnie .
- Ty jesteś Casandra ?
Hej ja jestem Gemma , twoja przyszła
przyrodnia siostra . - uśmiechnęła się promiennie .
Podałam jej rękę a ona tylko ją lekko uścisnęła .
Do domu wszedł ten mój '' braciszek '' .
Podbiegł do salonu i
włączył telewizor .
Na stole leżały chrupki , które szybko znalazły
się na jego nogach .
- Harry , przywitaj się z siostrą . - po schodach zeszedł
starszy mężczyzna .
Już wiem jak ma na imię !
Harry mimowolnie zszedł z kanapy i podał mi rękę .
Po 5 sekundach , znów znalazł się na
swoim pieprzonym fotelu .
Jakby nie było nic ważniejszego od idiotycznego horroru .
- A jemu co ? - zapytałam
- Nie przejmuj się nim - wywrócił oczami
jego ojciec . - On po prostu ... on taki jest - popatrzył wzrokiem
mordercy na Loczka .
- W końcu cię zaakceptuje . - pocieszyła mnie mama .
Po czym pociągnęła mnie w górę schodów .
Szłyśmy przez długi korytarz .
Po chwili mama stanęła mi
otworzyła jeden z pokoi .
- To twój , rozgość się . Harry'ego jest obok . - wskazała palcem na
jedne z drzwi .
Na tych drzwiach widniały różne rzeczy .
Typu - ,, Z Harry'm się nie zadziera '' .
Już widać wredny .
Lgnęłam na łóżko i zaczęłam nucić jakąś piosenkę .
Usłyszałam pukanie do drzwi .
- Proszę . - otworzyła drzwi Gemma .
- Nareszcie mam młodszą siostrę ! - podekscytowana
'' siostra '' wskoczyła mi na łózko .
Zaczęłam mi opowiadać dziwne rzeczy .
Nagle zobaczyłam wkurzonego Harry'ego , przebiegającego
drzwi mojego pokoju .
- To ja już lecę .- Gemma wyszła z pomieszczenia .
Już wkurwia mnie ten Harry , co on ma do mnie ?
Pójdę do niego i się go spytam .
Podbiegłam do jego drzwi i ostrożnie zapukałam .
Otworzył mi drzwi , ale zaraz potem chciał je znów zamknąć .
Nie udało mu się , bo podłożyłam nogę ...
____
Jak zawsze do dupy :(
Ale Ok .
Niech będzie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz